Strona o pająkach z rodzaju Avicularia.

Rzeczy, które wiedzieć powinniśmy.

Rzecz pierwsza: „Małe Avicularie padają bez powodu.”
Hm, nic nie ginie bez powodu. Najczęstsze błędy to trzymanie ich w za małych pojemniczkach, za duża wentylacja (tak tak, powoduje to że wilgoć niezbędna tym pajączkom umyka bardzo szybko, a przy trybie karmienia typu „raz na dwa tygodnie” – panuje tam susza), karygodne jest też przesadzenie z ilością wody i błoto zamiast podłoża. Śmiem twierdzić że pleśń, na którą winę zwala sporo hodowców, nie jest tak szkodliwa jak wszystkie powyższe wymienione. Przecież w naturze występuje cała masa grzybów, jeżeli taki zaatakuje pajączka to znaczy że zwierzak był po prostu słaby. Jedną z kolejnych przyczyn może być również chów wsobny, więc działa jedna z broni naturalnej selekcji.

Rzecz druga: „Avicularie żyją najwyżej sześć-siedem lat.”
Przy odpowiednich warunkach żyją dłużej. Sam posiadam samicę A. geroldi, która ma juz lat jedenaście, miałem takie które dokonały żywota po 8-9. Nie przesadzajmy więc.

Rzecz trzecia: „Avicularie potrafią pływać.”
Pływanie polega na wykorzystaniu wody do poruszania się. Aviki po prostu potrafią przez nią przebiec, dzięki gęstym włoskom na odnóżach. Trudno to jednak nazwać pływaniem. Wszystko zależy od punktu widzenia.

Rzecz czwarta: „Avicularie kupuje sie tylko od L3.”
Jeżeli ktoś chce tracić przyjemność z obserwacji, jaką jest zmiana kolorów między wylinkami do tego stadium, albo zmiana zachowania, nauczenie się czegoś o gatunku, szybkości rozwoju zależnego od temperatury.. i masy masy innych ciekawych rzeczy.. No cóż, to jego sprawa.

Rzecz piąta: „Avicularie nadają się do hodowli grupowej.”
Być może jako osobniki w stadium L1/2, trzymane dłużej zaczynają się po prostu zżerać.
Próbowałem, nigdy nie obywało się bez nieakceptowalnej straty.
Moim zdaniem – stanowcze nie, jeżeli nie chcemy zastępować Matki Natury i eliminować słabsze pajączki.

Rzecz szósta: „Avicularie z dopiskiem sp. to zwykłe kundle.”
Nic bardziej mylnego. To że gatunek nie został jeszcze oznaczony/rozpoznany nie od razu oznacza że jest to hybryda. Istnieje obecnie kilkanaście z tym oznaczeniem, zapewne po rewizji rodzaju wszytko będzie jasne.

Rzecz siódma: „Samiec nie stuka do samicy, nic z tego nie będzie.”
Warto jednak poczekać. Czasami jest to jedna szybka akcja, bez zbędnego stukania, a czasem długie zaloty.

Rzecz ósma: „Avicularie nie nadają się na pierwszego pająka.”
Absolutnie się nadają. Wystarczy odrobina wiedzy i zdrowego rozsądku. Niektórzy piszą ze jako pierwszy pająk będzie lepszy, któryś z rodzaju Psalmopoeus. Dlaczego? Psalmo mają mniejsze wymagania, ale są szybsze, bardzo często agresywne i nie stronią od próby ukąszenia. O avika trzeba bardziej dbać a jeżeli to go dyskwalifikuje.. Chyba nie tędy droga.

Rzecz dziewiąta: „Kupiłem Avicularie, okazało się że to hybryda! Trzeba się jej jak najszybciej pozbyć.”
Nie. Hodujmy, obserwujmy, stwórzmy jej doskonałe warunki – każde stworzenie ma prawo do życia. Nie rozmnażajmy, ale absolutnie nie „puszczajmy jej” dalej.
W rodzaju i tak panuje bałagan, niektórzy bardzo się starają aby to zmienić więc szanujmy ich pracę. Czasami zdarza się tak, że kupimy pajączka z odłowu i że nie ma on nic wspólnego z hybrydą, a kiedyś może się okazać że jest to ceniony i poszukiwany gatunek. Nie działajmy więc pochopnie.

Rzecz dziesiąta: „Nie krzyżujemy osobników z tego samego miotu”
Szczera prawda. Starajmy się tego nie robić, takie pajączki będą słabsze i być może mniejsze.
Może być również przyczyną problemów z Rzeczy Pierwszej.

Rzecz jedenasta: „Pająki nie potrzebują światła”
W naturze nie bez powodu jest cykl dzień-noc. Starajmy się w hodowlach tego przestrzegać, wyjdzie to na dobre zwierzakom i oczywiście roślinom.

Sondy

Uroda Avicularii :)
Który gatunek jest najładniejszy według Was? Głosujcie.